|
Oświetlenie a samopoczucie
Tagi:design, element, forma, jarzeniówki, klinkiery, lampy, oświetlenie, oświetlenie led, przedmioty, samopoczucie, światła, Wnętrza, żarówki, żyrandole
Pozornie rodzaj światła, jaki stosujemy nie ma znaczenie wyłącznie jako element wystroju wnętrza. Wymyślne żyrandole, klinkiery, ukryte elementy oświetlenia, inne lampy stojące czy zawieszane – wszystko to dziś dzieła designu z najwyższej półki, o wymyślnych formach, gdzie funkcjonalność stoi na tym samym lub nawet niższym poziomie wraz z wrażeniem estetycznym. Ładne przedmioty w otoczeniu większości ludzi czynią ich szczęśliwszymi, lecz zwykle nikt nie zdaje sobie sprawy, że mocniej niż estetyczny wygląd źródła światła, istotniejsza jest jego barwa, natężenie, ciepłota czy jasność. Te wszystkie cechy bowiem wymiernie wpływają na ludzkie samopoczucie. Rozjaśnić mroki duszy i wnętrza
fot. www.ikrunk.com To, jakie oświetlenie stosowane jest w otoczeniu danego człowieka przesądza o tym, jak się w określonym pomieszczeniu czujemy. Za najbardziej nieprzyjazne i nieprzystające do potrzeb człowieka uznawane jest światło jarzeniówek. Jest ono bardzo intensywne, zbliżone barwą do bieli lub szarości, o zdecydowanie zimnej barwie – dawniej był to kolor biur, ale zupełnie wyrugowywał z nich on jakiekolwiek uczucie intymności. Za najbardziej neutralne jest za to uznawane oświetlenie LED, które ma delikatne, nienarzucające się natężenie i jasną, przyjemną dla ludzkiego oka barwę. Oświetlenie LED jest dość długowieczne, dlatego to ono właśnie dziś zastępuje w biurach dawne jarzeniówki. Za najbardziej lubiane uważane są przez większość ludzi światło, które dają zwykłe żarówki, ponieważ kojarzy się z kolorami i smakiem dzieciństwa – z tym jasnym, przytulnym światłem domu rodzinnego. To, jakie w danym pomieszczeniu jest oświetlenie, wyraźnie wpływa na samopoczucie człowieka. Dla przykładu: oświetlenie led uważane jest za najbardziej sprzyjające pracy. Podobne:
|